„Operetka musi być bardzo dobrze śpiewana!“ – rozmowa z Henrykiem Konwińskim

W poniedziałek 29 kwietnia odbyły się przesłuchania do ról postaci operetki „Wesoła wdówka” Franza Lehára – planowanej na jesień tego roku premiery Mazowieckiego Teatru Muzycznego.

Reżyser tego przedstawienia Henryk Konwiński na półmetku przesłuchań bardzo wysoko ocenił poziom artystyczny śpiewaków, którzy stanęli do tego konkursu i dodał:

„Miło jest, że tylu ludzi chce śpiewać i tak dobrze śpiewa operetkę. A operetka musi być bardzo dobrze śpiewana. Bardzo dobrze!”. 

Przesłuchania odbywały się w Międzynarodowy Dzień Tańca. Z tej okazji Henryk Konwiński, sam wybitny i utytułowany choreograf oraz tancerz, złożył życzenia wszystkim artystom tej dziedziny:

„Jestem dzisiaj w ten wyjątkowy dzień w Warszawie i wszystkim tancerzom życzę przede wszystkim bardzo dobrego zdrowia i wielu sukcesów. I pamiętajcie proszę nie rezygnujcie nigdy z entuzjazmu! Nawet, jeśli nie jest to łatwe czasami. Entuzjazm, entuzjazm, entuzjazm!”.

Poniżej zamieszczamy całą rozmowę z reżyserem, którą przeprowadziła Paulina Szwed-Piestrzeniewicz.

Jaką rolę odgrywa balet, taniec w przedstawieniach operetkowych?

Henryk Konwiński: Według mnie ruch i taniec pełnią w operetkach ważną rolę. Wszystkie elementy: muzyka, ruch, a balet to przecież ruch, a także śpiew poparty ruchem, zwłaszcza w operetce powinny stanowić swoistą jedność. Nie rozdzielałbym tych poszczególnych elementów. W przedstawieniu dźwięk i obraz powinny być nierozłączne. Dzięki temu połączeniu, jestem tego pewny, właśnie poprzez ruch można dopowiedzieć, wypełnić bardzo wiele kwestii. Śpiewak, kiedy śpiewa jakąś partię powinien się jakoś przy tym ruszać. Na ogół śpiewacy bardzo dobrze się poruszaą się w tym wypadku popisywać tańcem sensu stricte, ale są nierozłączną częścią sceny, to wtedy osiągamy ideał. Przedstawienie wtedy w sposób naturalny płynie, jego wszystkie elementy są spójne i równie ważne. Nie powinno być, moim zdaniem, zasadniczych różnic w przebiegu przedstawienia, cezury, podziału w stylu: teraz tańczę, a teraz śpiewam. Stawiam na spójność, jedność.

Czy balet w operetce różni się czymś od baletu w innych formach scenicznych?

HK: Nie widzę różnicy. To czego najbardziej nie chciałbym widzieć, to pretensjonalność. Mam na myśli pewne zaszłości, przekonania, że w operetce trzeba się zachowywać tak, a nie inaczej. Nieprawda. Zwłaszcza ten gatunek sceniczny wymaga bardzo dużej precyzji ruchu. Ja nie wartościuję gatunków scenicznych w ten sposób, że ten jest mniej, a ten bardziej ważny. Nie. Powinien być piękny ruch z piękną muzyką i zawsze na temat. Bywa, że chcemy np. wywołać określone wrażenie, zbudować nastrój przed arią, czy w jakimś łączniku między poszczególnymi częściami arii, to zadanie może znakomicie wykonać balet. Wracam ponownie do roli spójności muzyki, baletu, śpiewu. Bywa, że w najbardziej typowej operetce raptem jakaś scena wymaga pięknego tańca, który by zyskał pełnię, wymaga pięknego, klasycznego ruchu. To musi być piękno zespolone. Takie jest moje zdanie.

Czy może Pan już zdradzić, jak Pan widzi tę nową realizację, do której trwają właśnie przesłuchania? „Wesoła wdówka” to klasyk, który niesie bagaż wcześniejszych realizacji, czy będzie się Pan do nich w jakiś sposób odwoływał?

HK: Ma być przede wszystkim dobrze. Ma być w zgodzie z muzyką. Nie może to być ramota, z całym szacunkiem dla tradycji. Chcę zrealizować przedstawienie dla dzisiejszych ludzi. Zależy mi, aby tekst podawany był w sposób oczywisty, w sposób, który jest zrozumiały dla dzisiejszego widza. Wszystkie te sprawy, tematy poruszane w operetkach są takie same dzisiaj, jak były kiedyś. I nie bójmy się tego mówić. Ja uważam, że należy to zrobić pięknie. Ma się wszystko zgadzać. Moim zadaniem jest zespolić wszystkie te elementy w jedną jak najbardziej spójną całość. Na tym etapie tyle mogę powiedzieć.

Jesteśmy w połowie przesłuchań. Jak Pan ocenia poziom prezentacji. Może coś Pana zaskoczyło?

HK: Słuchamy młodych wykonawców. Jak na razie wszystko przebiega dobrze. Można powiedzieć, że w założonych ramach.

A spodziewał się Pan tak dużego zainteresowania?

HK: Szczerze powiedziawszy, z tego rodzaju przedsięwzięciem, jak przesłuchania nie mam tak często do czynienia. Na ogół pracuję z gotowym zespołem artystów, którzy są wybrani z jakiegoś kręgu, oczywiście przy moim udziale. Ale miło jest, że tyle ludzi chce śpiewać i tak dobrze śpiewa operetkę. Operetka musi być bardzo dobrze śpiewana. Bardzo dobrze.

 


Henryk Konwiński – reżyser operowy, choreograf i tancerz. Był wieloletnim solistą baletu Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu. W ciągu swojej kariery artystycznej pracował pod kierunkiem najwybitniejszych artystów polskiego baletu m.in.: Feliksa Parnella, Stanisława Miszczyka, Eugeniusza Paplińskiego, Jerzego Gogóła, Teresy Kujawy, Witolda Borkowskiego, Conrada Drzewieckiego. Jako choreograf zadebiutował „Operetką” Witolda Gombrowicza w studenckim Teatrze Nurt. Współpracował z Telewizją Poznańską i Operą Bałtycką.

Dorobek choreograficzny Henryka Konwińskiego obejmuje niemal wszystkie pozycje baletu klasycznego oraz wiele opracowań do muzyki współczesnej. Był stypendystą Het Nationale Ballet w Amsterdamie, Nederlands Dans Theater w Hadze, Baletu XX wieku Maurice’a Béjarta w Brukseli oraz Alicji Alonso w Hawanie. Był też kierownikiem zespołu baletowego Teatru Wielkiego w Poznaniu, współpracował z Teatrem Rozrywki w Chorzowie i Teatrem Muzycznym w Gliwicach. W 2004 r., z okazji przyjęcia Polski do Unii Europejskiej, wziął udział razem z Emilem Wesołowskim, Teresą Kujawą i Conradem Drzewieckim w przygotowaniu choreograficznej wersji IX Symfonii Ludwiga van Beethovena.

Wielokrotnie nominowany i nagradzany Złotą Maską, jest także dwukrotnym laureatem Teatralnej Nagrody Muzycznej im. Jana Kiepury w kategorii „Najlepszy Choreograf” (2010, 2017); otrzymał Srebrny Medal Zasłużony Kulturze „Gloria Artis” (2011), Statuetkę Terpsychory – nagrodę Sekcji Tańca i Baletu ZASP (2014), a także Złoty Krzyż Zasługi oraz Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.


Kasa

Mazowiecki Teatr Muzyczny im. Jana Kiepury

tel: +48 795 127 921

email: kasa@mteatr.pl

Udostępnij